niedziela, 18 lipca 2010

Jasne jak słońce, że deszcz

Zgadnijcie, jak pogoda była tydzień temu, kiedy pojechaliśmy na plażę? Oczywiście pochmurno. Zachmurzyło się jak tylko wsiedliśmy do samochodu a rozchmurzyło, kiedy wróciliśmy do miasta i już do końca dnia było pięknie i bezchmurnie. No szlag! Za to wczoraj, kiedy cały dzień musieliśmy spędzić na jeżdżeniu po sklepach, niebo było błękitne i wiał letni, przyjemny wietrzyk - piękna pogoda, prawda? Idealna na plażę, cholerka jasna. Założyć się jednak mogę, że gdybyśmy wczoraj się nad jezioro wybrali, pogoda natychmiast by się zmieniła. Taka reguła – zostajemy w domu – słońce, ale jeśli tylko zaplanujemy wyjście – natychmiast leje. Chociażby dzisiaj. Wczoraj i przedwczoraj słonecznie. A jaką zapowiadają na dzisiejsze popołudnie? Ma lać jak malowanie. Dlaczego? Bo po południu wybieramy się na koncert Stinga do parku, to przecież jasne! I dam sobie rękę uciąć, że będzie ulewa przez cały koncert a jak tylko wsiądziemy do samochodu, żeby wracać do domu, natychmiast się rozpogodzi. My już tak mamy. Więc jeśli macie dzisiaj jakieś plany udania się do parku czy na spacer, radzę jednak zostać w domu. Bo jasne jak słońce, że będzie deszcz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz