Macie jakieś ważne podsumowania? Plany na następny? Postanowienia na zrealizowania?
Ja myślę o wszystkim, co się wydarzyło w naszym życiu w ciągu ostatnich miesięcy. Nie ukrywam, to był ciężki dla nas rok. Dwie niekorzystne dla nas decyzje tutejszych urzędników, tygodnie potwornego stresu i napięcia - co dalej? odwołania, kolejne miesiące oczekiwania na decyzję... Po drodze dużo zwykłych, codziennych stresów - jakieś zawirowania w pracy, lekarze i ważne badania w tle, a na sam koniec tragedia, która nas dotknęła... nie było łatwo.
Zawsze sobie powtarzam, że za wszystkim, co się dzieje w naszym życiu, jest jakiś głębszy sens, którego w tej chwili nie widzimy ale pojawi się, kiedy nadejdzie na to stosowna chwila. I w każdym nieszczęściu staram się widzieć światełko w tunelu, światełko nadziei, że to m a s e n s. Nie wiem jeszcze, jaki, ale zobaczę, na pewno go zobaczę i wszystko zrozumiem. Muszę tylko dać sobie trochę czasu.
Trudno mi było w tym roku nie zastanawiać się, dlaczego; dlaczego to wszystko musiało nas spotkać. Dlaczego właśnie nas?
Jednak dzisiaj, pierwszy raz od dawna - może pod wpływem nastroju ostatnich godzin starego roku, przestaję się zastanawiać nad sensem. I dzisiaj, pierwszy raz od dawna, jestem w stanie powiedzieć - pomimo wszystko, mimo wszystkich niepowodzeń, pomimo śmierci, która cichym cieniem położyła się na naszym życiu i już zawsze z nami zostanie, to był dobry rok. Mam miłość, o jakiej nigdy nie śmiałam marzyć, cudownego, najlepszego na świecie partnera, mam w nim najlepszego na świecie przyjaciela i innych, bliskich mi ludzi wokół. I chociaż zdarzały się chwile, kiedy czułam, że więcej już nie podźwignę, że więcej nie dam już rady - teraz mogę z dumą powiedzieć: dałam radę. Poradziłam sobie. Przetrwałam. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie wszyscy dookoła. Starzy przyjaciele i ci nowo poznani. Realni i ci, których twarzy nie znam, wirtualno-blogowo-mailowi. Dziękuję wam wszystkim pięknie i życzę szczęśliwego Nowego Roku. I nieważne, jak banalnie to brzmi:-)
![]() |
Wzorem Garfielda bądźmy przebiegli - czego i wam i sobie życzę:-) |